poniedziałek, 2 grudnia 2013

Szkoła rodzenia

   Za nami pierwsze zajęcia ze szkoły rodzenia. Było kilkanaście par, zajęcia zaczęły się bardzo punktualnie. Zaczęliśmy od nauki oddychania przeponowego, a resztę zajęć poświęciliśmy omawianiom łódzkich szpitali. Okazało się, że jesteśmy jedyną z trzech(na kilkanaście) par która zamierza rodzić w państwowym szpitalu, i jedyną która wybrała CZMP. Niestety, ogólnie panująca opinia o tym jak fatalny jest to szpital udzielała się na spotkaniu. Ja jednak upieram się przy nim. Wierzę, że pracują tam znakomici specjaliści a poród to nie SPA tylko 2-3 doby.


Upominki ze szkoły rodzenia.

   Z powodu mojego zaspania, nie udało mi się dotrzeć na planowaną w piątek krzywą cukrową. Wybieram się więc dzisiaj, zaraz;) Życzcie mi powodzenia;)

Aktualizacja: Nie było strasznie, choć po wypiciu trochę mnie zemdliło. Dwie godziny przespałam sobie w gabinecie, więc minęło w miarę szybko;) Na pocieszenie, dostałam zestaw od Pampers, poradnik, chusteczki i pieluszka.



28 komentarzy :

  1. Powodzenia więc życzę :) Szkoła rodzenia to świetna sprawa, będziesz zadowolona :) Oddychanie przeponowe - ćwiczę sobie od czasu do czasu, by nie zapomnieć do porodu jak oddychać ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoła rodzenia o tak dobry wybór polecam ją każdej ciężarnej, dzięki nauce oddychania podczas porodu nie skupiłam się na krzyku, który w poród nic nie wnosił, a jedynie zabierał mi cenne siły, a skupiałam się na oddech, który jest kluczowy i bardzo mi pomógł. A co do szpitala myślę, że wszystko zależy na kogo jaki personel się trafi może być tak, że na 100 osób będzie jedna nie zadowolona bo ma inne poziom zadowolenia. Tak zdecydowałaś więc dla Ciebie najlepszy wybór i niech tak zostanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nominowałam Cię do Versatile Blogger Award

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że tak będzie. Czytałam, że to oddychanie naprawdę pomaga:)

      Usuń
  3. Warto chodzić na szkołę rodzenia:) My już prawie kończymy i sądzę że można sporo skorzystać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. My jesteśmy bardzo zadowoleni ze szkoły rodzenia (szczególnie mąż :D) :) I też powiem Ci, że wybraliśmy państwowy szpital, podobno najlepszy w mieście i z najlepszym oddziałem neonatologicznym, ale bardzo dużo negatywnych opinii o nim słyszałam (że niby taśmówka, że personel niemiły itd. itp.). Ale też się tym nie przejmuję, bo jak napisałaś - to tylko 2 albo 3 dobry :D Żeby Mały miał najlepszą opiekę to przez te 3 dni mogą być dla mnie położne niemiłe ;p Poza tym może akurat ktoś tam trafił na personel w złym humorze, kto wie, może ja trafię na super pielęgniarki? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, nie ma co panikować;)

      Usuń
  5. Polecam do glukozy dodać sok z cytrynki wyciśnięty ;D o niebo lepiej.
    Sposób wypróbowany, przez te lata co spędziłam w szpitalu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Wykorzystałam to! Nie dałabym rady inaczej;)

      Usuń
  6. Tak naprawdę ile osób tyle zdań. Może wilk nie jest tak straszny jak go malują?

    http://patisoner.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykle wypowiadają się ci którym się nie podobało... A zadowoleni zajmują się dzieckiem;)

      Usuń
    2. Czasem z czystej zawiści i złośliwości ludzie wystawiają czemuś negatywną opinię :)

      http://patisoner.blogspot.com/

      Usuń
  7. a jednak dawają w polszy czasem coś za free ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Po raz kolejny przekonuję się, że warto chodzić do szkoły rodzenia. Fajne produkty Wam dali..i po badaniu..super !

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że każda pierwszoródka wyniesie sporo dobrego ze szkoły;)

      Usuń
  9. Ile placisz za szkoel rodzenia?
    My do najlblizszej mamy 10 km dodatkowo osoba towarzysząca nic nie płaci a ja za godzine 20zl ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za całość 340zł, spotkań miało być 11, ale dorzucili jeszcze jedno z psychologiem:)

      Usuń
  10. I już macie pierwsze kosmetyki dla Maluszka :)

    I super - nie taki diabeł straszny jak go malują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbki to już mamy, i tak jak mi kiedyś napisałaś - nie będę kupować kosmetyków tylko jak się dziecię urodzi i wykorzystam próbki podejmę decyzję co mi leży... :)

      Usuń
  11. Szkoła rodzenia... Aaaa... Kolejne coś do dodania do mojej listy... Chociaż będzie (szkoła) musiała trochę poczekać bo póki co to wszystkie szkoły rodzenia w Katowicach mają takie same godziny pracy jak ja, a ja jeszcze do prawie końca stycznia pracuję... Ile macie spotkań? Wyrobię się w dwa miesiące? A poza tym - są tam jakieś kobitki bez tatusiów (tatusiów dzidziusiów oczywiście, nie swoich, bo tatusiów kobitek się na szkole rodzenia nie spodziewam)? Bo ja będę musieć iść sama, mój mąż i tak nic nie zrozumie, a tłumacząc wszystko i ja się umęczę, a poza tym pracuje tez w takich godzinach jak szkoły rodzenia... A głupio tak być jedyną samą... chyba... nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotkań jest w sumie 12(miało być 11, ale dorzucili jedno z psychologiem), kończą się 22.02 więc prawie "na styk". Większość przyszło z partnerami ale ze dwie na ok. 10-12 par były same, nie wyglądały na zasmucone;)

      Usuń
  12. Ćwicz pilnie oddechy,bo to pomaga :-) mi przynajmniej pomogło,tylko o nich nie zapominaj,mi maz przypominal;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a my nie będziemy rodzić rodzinnie, więc będę musiała pamiętać;)

      Usuń
  13. Wiesz, jeśli chodzi o wybór szpitala to mogę osobiście podpowiedzieć, że jeśli mnóstwo osób na niego narzeka i ma naprawdę złe zdanie to bym go nie wybrała. W myśl zasady "strzeżonego Pan Bóg strzeże" itp., bo ostatnio moja koleżanka, mimo wielu prób przekonania jej, żeby nie rodziła w naszym miejscowym szpitalu, uparła się, że "przecież są tam dobrzy lekarze" i poszła tam rodzić. Jak potem napisała, jak wyglądał jej poród i jak poturbowana jest po całym zajściu i jak zagrożenie życia jej i dziecka było zlekceważone, zrobiło mi się jej bardzo przykro.
    Skądś się te negatywy biorą.
    W każdym razie życzę Ci przyjemnego (!) rozwiązania i żeby poród był dla Ciebie czymś niezwykłym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, nic na siłę;)
      Powołując się na opinię znajomej która rodziła w CZMP u mojego prowadzącego, który zresztą jest zastępcą kierownika kliniki, nie powinnam się niczego obawiać. Ba! Nawet wierzyć, że wszystko będzie pod kontrolą i nie ma powodu do strachu. W końcu to największy szpital położniczy w Łodzi, a nawet w województwie;)

      Usuń