niedziela, 13 kwietnia 2014

Diagnoza

   Znaleziono winowajcę całej sytuacji z brzuszkiem...
Jeszcze w czwartek wieczorem pojechaliśmy na SOR do szpitala dziecięcego na Spornej. Wykonano mu USG jamy brzusznej, wszystko w normie. Zlecono morfologię, również wszystko ok. Lekarz stwierdził, że to mogą być tymczasowe problemy. Zalecił zagęszczenie pokarmu oraz leki na poprawę pracy jelit. 

 Następnego dnia, wybraliśmy się do Ignasia pediatry z przychodni rejonowej. Opowiedziałam całą historię jeszcze raz, podałam wyniki badań i ostatecznie stanęło na nietolerancji mleka modyfikowanego.
   Wyszliśmy z gabinetu z receptą na syrop przeciwrefluksowy i zaleceniem zmiany mleka. Teraz będziemy próbować HiPP Bio Combiotik, jeżeli nie będzie poprawy, mleko HA.
   Sam proces przestawienia na nowe mleko wygląda tak, że przez jeden dzień podawałam mu mleko przyrządzone z połowy porcji NanPro1 i połowy HiPP.
   Jak to zadziałało? Dobrze. Prawie od razu przestał ulewać po każdym karmieniu (chyba raz w ciągu dnia). Syrop różnie działa, raz faktycznie nie wymiotuje, a raz mimo zastosowania go i tak zwymiotuje.
   Tak, czy owak, najważniejsze, że wiemy już co za tym stało i szybko wyeliminowaliśmy "przeciwnika". Dziwiło mnie tylko to, że od ponad dwóch miesięcy, jak przyjmuje mleko NanPro nie działo się nic takiego. Tak nagle przestał je tolerować? Dziwne...

12 komentarzy :

  1. Wszystko możliwe, całe życie alergii nie miałam, a na starość się dorobiłam całej masy, z dzieciaczkami różnie bywa, może teraz nietolerować a za miesiąc, dwa będzie wszystko ok.

    OdpowiedzUsuń
  2. O to Ci numer! Dobrze że odkryli co to. Nasza M. ulewa namiętnie, a karmię ją tylko piersią. Ale że to nietolerancja nie uwierzę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że tak szybko udało Wam się poznać przyczyny.
    Już nie pierwszy raz spotykam się z tym, że od mleczka Nan są jakieś problemy... Tylko rzeczywiście u Was pojawiły się dopiero po jakimś czasie. A może zmienili coś w składzie?

    Ściskam mocno :***

    OdpowiedzUsuń
  4. Najważniejsze, że szybko poradziliście sobie z problemem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje mi się że z tymi alergiami tak jest, szczególnie u maluchów, że niby wszystko ok i wtedy nagle bach !
    http://m.natemat.pl/bcf6adc096c2660d2209de23fe9ade5d,641,0,0,0.jpg
    Ja alergię na pyłki nabyłam w liceum.
    Miałam alergologię na studiach i immunologię.. szczerze mało pamiętam ale większość alergii to rzecz nabyta a nie wrodzona :)
    Muszę sobie poczytać te wykłady bo to tyle ciekawostek a tak dużo się zapomina. :D
    Pozdrawiam i życzę zdrówka i powodzenia ! :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Uff dobrze , że znaleziona przyczyna i wyeliminowana.

    OdpowiedzUsuń
  7. A może to jest tak, że do pewnego czasu organizm sobie radził, a jak "alergen" nagromadził się, to zaczęło dawać objawy... ja czasem też mam takie wrażenie, że je to samo i jest Ok, a któregoś dnia BACH! Objawy alergiczne.. A co do twego co ostatnio słyszałam, że pomogła zmiana mleka, to właśnie refluks był. A dziecko było o wiele starsze niż Twoje. Znaczy, że w każdej chwili może się to zdarzyć, a nie koniecznie od razu..
    Oby zmiana mleka pomogła! :) Ale pamiętam, jak mojej siostry Mała nie chciała ssać, to już w szpitalu zalecili jej mleko HA, dopiero jak dzidzia była starsza to przeszła na zwykłe. No bo niby to HA delikatniejsze, chociaż tak do końca czy to dobrze nastawiać się, że będą jakieś problemy?

    OdpowiedzUsuń
  8. A wiesz czemu, bo nietolerancja na laktozę ujawnia się w okolicy 6 tygodnia życia. Mojemu nic nie było i nagla w 6 go wysypało, położna która nas odwiedzała od razu powiedziała że skoro to mniej więcej 6 tydzień to na bank nietoleranacja latozy..... miała racje. My piliśmy enfamila a od czasu problemów brzuszkowych mamy hippa właśnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. To wszystko dobrze już na szczęście. Dobrze, że się wyjaśniło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ważne, że już wiecie z czym problem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Najważniejsze że to 'tylko' taki przeciwnik :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Najważniejsze, że wiecie na czym stoicie i wiecie już co robić i co podawać.

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń