poniedziałek, 18 listopada 2013

Wyprawka

   Kolejna porcja, a właściwie porcje zakupów dla synka. Już przestałam się mieścić z jego rzeczami w szufladzie którą specjalnie naszykowałam;) Ach, jak fajnie zapełniać dom tymi gadżecikami... ;) 
   Pierwsza porcja to zamówienie z Allegro od tego sprzedawcy. Skład: termoopakowanie na butelkę, proszek do prania kolorów Dzidziuś, 4 x pieluszki flanelowe, podkład do przewijania, 2 x pojemniczki na mleko, termofor z pestkami wiśni (jeden dla siostry), kaftanik, czapeczka. Próbki kremów jako gratis.



   Druga przesyłka to rożek niemowlęcy i osłonki na piersi Canapolu, od tego sprzedawcy. Śliniaczki w zestawie 5 szt. i szczotki do butelek są z Tesco.



   Coraz bliżej gotowości! ;)

26 komentarzy :

  1. Nominowałam Cię do zabawy, zapraszam:) margot-veut.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ah..uwielbiałam te zakupy wyprawkowe ;)))) ..
    Sama przyjemność ..:)

    Chociaż teraz...pomimo że Zu większa a zakupy wyprawkowe daaaawno za nami to nadal się nie mieścimy w szafie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, tak już po prostu zostanie... ;)

      Usuń
  3. Termoopakowanie stylowe :) Ja większe zakupy planuję w grudniu :) Już się nie mogę doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zakupy. Ja jeszcze się wstrzymuję, wydaje mi się, że za wcześnie, ale szperam już za ciekawymi rzeczami ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mogłam się powstrzymać! ;)

      Usuń
  5. Jest tego wszystkiego do ogarnięcia :D My zakupy zaczęliśmy od tyłu - pierwsza była niania i łóżeczko turystyczne :) Teraz jak mam zagrożenie wcześniejszego porodu latamy za tym co powinno być kupione jako pierwsze :D Im wcześniej będziesz miała wyprawkę tym lepiej dla Ciebie :D Pozdrawiam
    http://zapracowanamamaijejswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas tak siebie usprawiedliwiam ;) Nic się z tymi rzeczami nie stanie, trochę poleżą, a przy tym jak fajnie będzie:P

      Usuń
  6. my też kupiliśmy bawełniane śliniaczki, są super do wycierania buźki, ale odkąd małemu dajemy stałe posiłki to niestety się nie sprawdzają (umazane w marchewce), dlatego zamówiłam ortalionowe :)
    siup pod wodę i jest czyste :)


    kurde mnie to się płakać chce, bo mały co rusz wyrasta z rzeczy (ma niecałe 5 miesięcy) a już zaczyna wchodzić w rozmiar 74...

    aż żal wydawać te rzeczy.

    hebamme.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymaj do następnego! :P Jak widzisz, u mnie przewaga sprzętowa nad ubrankami. Po pierwsze ubranka mogę kupić nawet w szpitalu, po drugie zaraz są święta a w mojej rodzinie to pierwsze dziecko z mojego pokolenia;) Ostatni argument, jest taki, że mam obok siebie dwie fajne ciucharnie gdzie za kilka złotych, może kilkanaście, obkupię małego:)

      Usuń
  7. Zestaw mieliśmy podobny :)
    Pamiętam jak niedawno siedziałam przed komputerem i zamawiałam te wszystkie rzeczy , ubranka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przy okazji zapraszam na mała rozdawajkę :)
    http://mamalolipoli.blogspot.com/2013/11/rozdawajka-zapraszam-do-zabawy.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowności :) I ile to daje przyjemności :) :) U nas komoda Małego już jest pełna, a i tak musiałam oddać Synkowi swoją szafę, bo 4 szuflady to za mało :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daje, oj, daje duużo! ;P
      W końcu zaadaptowałam przestrzeń pod łóżkiem!

      Usuń
  10. Ah jak miło patrzeć na takie zakupy :)

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Wczoraj oglądałam właśnie to termoopakowanie:) Ja już wykorzystałam chyba wszystkie możliwe miejsca na poukładanie rzeczy dla Małej:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pamiętam jak buszowałam po sieci w poszukiwaniu najlepszych, najładniejszych i uniwersalnych pod względem płci rzeczy cudna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też mam to termoopakowanie - najgorszy zakup ever. Umycie go jest niemożliwe. Używam je od ok 2 miesięcy i nadaje sie tylko do wyrzucenia z powodu stanu styropianowej izolacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to szkoda... no trudno, pewnie niejedna rzecz jeszcze okaże się niewypałem...

      Usuń
  14. Pamiętam ile radości sprawiały mi zakupy pod sam koniec, a potem to oglądanie rzeczy, które czekały na Linkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądanie i macanie to nieodłączna część przygotowań! ;P

      Usuń
  15. Ją z wyprawka czekam do grudnia;-) ale już wczoraj patrzylam na ceny na allegro

    OdpowiedzUsuń
  16. Tych podkładów Babydream to sobie kup w Rossmannie ze 2 paczki - na początku idą jak woda ;-)
    Kaftaników tak z doświadczenia nie polecam - podwijają się i są niewygodne. Ja miałam mnóstwo ciuchów nakupionych, z których chyba nawet połowy Młodemu nie założyłam... Teraz byłabym mądrzejsza - duuużo bodziaków, bezuciskowe spodenki i pajace i wsio :-D
    Termoforki śliczne.
    A i tempo rzeczywiście masz niezłe - ja takie zakupy robiłam gdzieś w 33 tygodniu ;-)
    Pozdrawiam
    Ania
    http://zyciejakwmadrycie.pinger.pl/

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba zgapię od Ciebie te śliniaki :D

    OdpowiedzUsuń