wtorek, 16 grudnia 2014

TEST - chłonność wkładek do wielorazówek

   Ten temat jest dla mnie, jako wielo-rodzicielki, dosyć istotny z powodów praktycznych i ekonomicznych. Może nie warto wcale przepłacać kupując wkłady do pieluch? Test wykonałam dla mojej świadomości, nie jest faworyzowane żadne rozwiązanie, materiał czy firma. Po prostu, zależy mi na dużej chłonności.
   Czytałam sporo opinii co do najlepszej chłonności wkładek do pieluszek wielorazowych, ale wg. niektórych najlepszy jest bambus, a moim zdaniem żaden szał z tym bambusem :-/ Tak szczerze...
   Inni twierdzą że mikrofibra wymiata. Fakt, jest nie najgorzej chłonna, ale przez pierwsze kilka tygodni, no, dobra, niech będzie, że miesięcy. Później szarzeje, robi się nie przyjemna w dotyku i wygląda jak ścierka do podłogi, a nie higieniczna wkładka.
    Istotną informacją jest, że od ok 2-3 miesięcy wkładam dwie sztuki do pieluchy, w przeciwnym razie musiałam zmieniać pieluchę (+ciuszki / pościel) co 1-2 godziny! Matko, co to była za masakra! Mam przez to spory wachlarz różnych wkładek, choć w sumie jest ich tylko 20 sztuk (ale czekam na wylicytowane kieszonki z 2 wkładkami do każdej:-P), czyli codziennie wstawiam pranie, bo starcza mi ten zestaw na 10 zmian.
   Wracając do prania , używam płynu do prania (nie płukania!) ubranek dziecięcych, jak wiadomo płyn wypłukuje się lepiej niż proszek. Co drugi dzień zamiast płynu, używam proszku własnej roboty (soda+boraks+olejek). Wstawiam zazwyczaj z otulaczami oraz ubrankami więc w temp. 30-40'C, ale 2-3 razy w miesiącu piorę same wkłady w 90'C. Dodatkowo wykonuję stripping raz na kilka tygodni. Namaczam w płynie do naczyń przez kilka godzin, potem piorę bez detergentów w 90'C, ewentualnie z tym moim proszkiem i płuczę 2-3 razy. Nie prasuję, nie suszę w suszarce bębnowej ani w żaden inny, zakazany sposób.



    Ale niech test pokarze, kto tak naprawdę tutaj rządzi... ;)

   W teście wzięło udział osiem wkładów, każdy nieco inny, różne materiały i różne marki (psss, tutaj anonimowo). Mój zbiór to głównie mikrofibra pod różnymi postaciami i bambus. Nie testowałam tetry, bo ogólnie wiadomo, że jest raczej mało chłonna.


Początkowo przygotowałam 50 ml na każdą porcję, tak założyłam.


Niestety, już pierwszy wkład nie wytrzymał tej porcji...



Więc zmniejszyłam o połowę - do 25 ml.


Było już trochę lepiej...


O! A tutaj ciekawe zjawisko! Na powierzchni wkładu robią się krople, które wsiąkają dopiero po kilku sekundach albo spływają bokiem! To dotyczyło prawie wszystkich wkładów ze sztucznych materiałów. Czy to znaczy, że są aż tak zatłuszczone? A może ten materiał tak ma?




Wynik pierwszej tury.
No, cóż... To przykre, ale naturalne wkłady pawie całkowicie odpadają. Są tak mokre, że prawie z nich leci, albo trzymają wodę ale moim zdaniem są do natychmiastowej wymiany...


Odrzucam te którym nie wróżę przyszłości w kolejnym etapie i robię turę drugą.


Ech... Naturalne znowu kiepsko, mikrofibra (ta tańsza) również się nie popisała, tak samo jak wkładka klepsydrowa, choć ona z tych które odpadają trzyma się najlepiej.


Finał.
Prym wiodą dwie wkładki: mikrofibra+mikropolar pewnej znanej marki (chyba najdroższy wkład dostępny w sklepach) i węgiel+mikropolar(+bambus w niektórych wersjach).


To już w sumie 75 ml!


Mamy zwycięzcę! :)
Nie ucieszycie się - to ten najdroższy wkład.


   Nieważne która wkładka, za ile i jaki producent. Celem testu było sprawdzenie głównie który materiał, ilu warstwowy, jakiej jakości poradził sobie najlepiej.
   Zastanawiam się czy stripping nie pomógłby nieco tym sztucznym materiałom, warto zrobić i sprawdzić. Wiem już jaką porcję szykować. Myślę, że przyjęcie 75 ml jako maksymalnej porcji jest ok. Ale jeżeli bez zarzutu zniesie 50 ml, tak jak dwa ostatnie wkłady, świadczyć będzie, że warto się zainteresować.

15 komentarzy :

  1. To temat idealny dla zwolenniczek wierozawych pieluszek ;) Trafisz pewnie w ich serca. Dobra robota - napracowałaś się przy Tworzeniu tego postu. My zostajemy jak na razie przy pieluszkach jednorazowych - dostajemy je w prezencie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co... to zdecydowanie temat dla zwolenniczek ;) Nie próbuję nikogo na siłę namawiać, ale wiem, że to skomplikowany temat dla użytkowników wielorazówek. Stąd pomysł na przeprowadzenie testu! ;)

      Usuń
  2. Właśnie jedne szybko są mokre a inne wolniej się moczą. Mi przypadły do gustu ecodidi te bambusowe składane. Ale czy są bardziej chłonne??? Musiałabym test zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, chyba wiem o których mowa, ale sprawdzę w sieci. Ja mam te składane - prefoldy. A właściwie jedną, nie wiem dlaczego nie zakwalifikowała się do testów. Zrobię dogrywkę z tetrą.

      Usuń
  3. Bardzo przydatny test. Ja przy pierwszym dziecku używałam otulacza z pieluszkami tetrowymi na zmianę z pieluchami sklepowymi. Teraz przy bliźniakach też zamierzam posiłkować się otulaczami. Zakupiłam już sporą ilość tetry. Twój test bardzo mi pomógł. Będę wiedziała, które wkłady są najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  4. O super! Idealny post dla kogoś kto w najliższej przyszłości chce kupic pieluchy wielorazowe (czyt. Justyna Sz) :) Dzieki Ci dobra kobieto że poświęciłaś swój czas na ten eksperyment i że zechciałaś się ze światem podzielić doświadczeniami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bierzcie... i doświadczajcie tego wszyscy! ;)

      Usuń
  5. Fajny test, my jednak przy normalnych pamperach, ale temat jest mi znany i uważam, że test się przyda :)
    Ale mam kilka pytań: skąd bierzesz borkas i jaki olejek do tego? Czy można do pralki ładowanej od góry?
    Druga sprawa, to taka luźna myśl, że może porządne ręczniki uszyte na wkłady też były by dobrze chłonne?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boraks kupiłam przez internet, ale jest też w sklepach ekologicznych albo wybranych chemicznych.
      Olejki są dostępne wszędzie prawie, nawet w Almie widziałam EcoMamy, ważne żeby wybrać 100%-owy bo niektóre są "eteryczne" lub "zapachowe" i to już coś innego.
      Jasne, że do pralki ładowanej od góry! Nawet do Frani! ;)
      Tak, ręczniki z Ikei to był mój początek kiedy jeszcze nie miałam tylu wkładów. Składasz na 3 lub 4 i masz wkład! :) Sprawdzę ich chłonność!

      Usuń
  6. Też zauważyłam, że wkłady tej marki są najlepsze i najbardziej chłonne, poza tym uważam, ze i otulacze mają najlepsze. Fakt kosztują trochę, ale myślę, że będą dłużej służyć, więc warto zainwestować. Szczególnie, że niektóre tańśze otulacze i pieluszki po prostu przeciekają. Na początku myślałam,że to ja mam pecha, ale zaczęłam szukać opinii i recenzji i okazało, się że nie tylko mi się przytrafiały takie felerne sztuki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdybym takich używała byłabym Ci wdzięczna, ale u nas nawet jednorazowki przeciekają :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może kwestia złego rozmiaru, albo marki? Hm..?

      Usuń
  8. A ja jadę na tetrach. W porównaniu z mikrofibrą wydają mi się bardziej chłonne. Z bambusem to już w ogóle nie ma porównania. Na noc owijam mikrofibrę w tetrę i daje radę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałem pojęcia, że coś takiego istnieje. Gdybym wiedział na pewno nie stosowałabym pampersów. Tetra niestety u mnie odpada, bo małej przeszkadza. Faceci jednak mało wiedzą. Zapraszam http://www.verdin.pl

    OdpowiedzUsuń