czwartek, 7 sierpnia 2014

Polskie jabłka dla Ignasia!

   Dla nas to żadna nowość, wspierać rodzimych rolników. Od zawsze kupujemy owoce i warzywa na rynku, a jak się da, to i mięso i ryby. W przygodach z rozszerzaniem diety, zabrałam się za gotowanie! ;)
   Mam już kilka wyśmienitych dań przygotowanych, po porcjowanych i czekających na swoje 5 minut. Część gotuję na parze, ale wtedy muszę i tak dodać wody, więc postanowiłam gotować w wodzie. Nie robię dużych porcji bo potem i tak to czeka, a co to jest ugotować te trochę warzyw czy owoców... :)
   A teraz, zapraszam na pokaz, szef kuchni poleca: jabłko w sosie własnym! ;)










   Komentarze chyba są zbędne. Proporcje wody do jabłek 2 szt. / 1 szkl. wody. Gotuję 10-15 min, aż zmiękną. Później mrożę na tacce do robienia kostek lodu i kiedy potrzebuję wyjmuję tyle kostek ile chcę, a dzięki temu mogę je dowolnie mieszać. Np. marchew + brokuł. 



   Polecam! ;)

29 komentarzy :

  1. O rety! Jaki genialny pomysł! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. również robię takie zapasy jednak u ciebie jakoś lepiej to wygląda - wszystko tak pięknie opisane

    OdpowiedzUsuń
  3. brawo za pomysł i chęci przede wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super pomysł z tymi kostkami lodu, też zastosuję. Dzisiaj kupiłam marcheweczke i jabłuszka i w sobote biore się za robienie pierwszych zapasów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się tak rozkręciłam, że nawet mięso już jest gotowe, a zamierzam je podać najwcześniej po 7. miesiącu... ;)

      Usuń
  5. Kapitalny pomysł na to bym nie wpadła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super pomysł, ja nie mroziłam a wekowałam :) Z pewnością smakują Ignasiowi maminowe specjały. Swoją drogą jaki fajny przyrząd do krojenia jabłek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też już to widziałam gdzieś i też tak zamierzam robić (jak już dojdę do tego żeby rozszerzyć dietę:) - patent super! A pytanko szybkie - jak to rozmrażasz przed podaniem?:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szykuję kilka godzin wcześniej, albo wieczorem poprzedniego dnia, porcję np. 2 kostki marchewki albo 1 kostka marchewki + 1 kostka brokuła. Później podgrzewam w podgrzewaczu :)

      Usuń
  8. Świetne te kolorowe kosteczki,pelne witamin :-) trochę się nie.mogę doczekac rozszerzania u nas, dlatego podgladam różne.pomysly ;-) podpowiedz.mi tylko - po.co mieszasz to z woda? Nie mozna samego podac albo ew. dodac odrobinke wody tuz przed podaniem dziecku? Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszej wersji gotowałam na parze i nie dodawałam wody. Wychodziło dosyć gęste, zauważyłam, że Ignaś nie lubi takich, musiałam dawać mu wody do popicia. W rezultacie dolewałam wodę do masy. Myślę, że lepiej się blenduje kiedy jest z wodą, wychodzi gładsze. Lżejsza konsystencja lepiej się kręci i podnosi w mikserze ;)

      Usuń
  9. Brawo za pomysł! :) U nas hitem deserkowym jest brzoskwinka. Obieram ją, sadzam Małego u siebie na kolanach i daję mu przyssać się do brzoskwinki :P On robi to tak świetnie, że brzoskwinka znika w ciągu dwóch minut! Ciumaka sobie, ciumka, aż zbliża się do pestki :P byłam w szoku jak pierwszy raz to zobaczyłam :) Myślałam, że tylko ją poliże, a on się przyssał tak, że był ryk jak mu ją zabrałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, kurcze, ale śmiesznie:) A bardzo miękką mu ją dajesz?

      Usuń
  10. Wow, wygląda świetnie. I pozdrawiam mamę z powyższego komentarza. Uśmiałam się z tej brzoskwini:))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Super pomysł z kostkami!! Chyba też spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja Córcia uwielbia jabłka ,to chyba Jej ulubiony owoc :)
    http://swiatamelki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pomysł znany i sprawdzony:-) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ fajny pomysł na układanie pudełek w zamrażarce :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajne kolorowe kosteczki :D Pewnie smakuje synkowi

    OdpowiedzUsuń
  17. Pomysł z kostkami - GENIALNY :D
    Do skopiowania hihi ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hit! A jak estetycznie wszystko zrobione! A powiedz mi, kupujesz takie specjalne naklejki i pojemniki do porcjowania z miejscem na podpisy czy po prostu sama to opisujesz? Uwielbiam Cię za taką lodówkową organizację!

    OdpowiedzUsuń
  19. olu świetny pomysł ! z zaciekawieniem poczytałam co u ignasia, jesteś niezwykle dzielna!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten pomysł z kostkami jest super! Gratuluję takiego wspaniałego pomysłu i takiej organizacji

    OdpowiedzUsuń
  21. Ależ sprytne! Zgapię :)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń