Koleżanka z warsztatów dla rodziców powiedziała Ci o wielorazówkach lub przeczytałaś o nich na serwisie paretntingowym. Temat Cię zaciekawił. Wiele zalet: ekologicznie, zdrowo, modnie, a przede wszystkim tanio. Wujek Google już Ci wskazał sklepy z asortymentem, ale Ty nadal nie wiesz... od czego zacząć?
Szerząc pozytywną opinię na temat wielorazówek, już wiele razy słyszałam to pytanie (pozdro dla Izy;-]). Szczerze mówiąc, nie dziwi mnie kiedy sobie przypomnę jak ja zaczynałam. Nie miałam bladego pojęcia czym w praktyce różni się otulacz od kieszonki, co to jest formowanka albo klips do pieluchy składanej. Jeszcze pranie, przechowywanie, stripping?!?! O fak, czarna magia! Nie wiedziałam co będzie najlepsze na początek, dla małego dziecka i dla początkującego rodzica. A do tego jaka ilość, a przy okazji może jaka marka...?
Więc teraz drodzy Rodzice, ok, Mamy, bo facetów to... kupa (?) obchodzi, polecę Wam moją wersję dla początkujących Wielorazowców. Ten zestaw zawiera to co musisz mieć dla dziecka niezależnie w którym miesiącu jego życia zachciałaś korzystać z tych pieluch. Później opiszę wersję wzbogaconą, czy "od urodzenia".
Wytłumaczę dlaczego taki zestaw. Jako doświadczona mama w tych sprawach, wiem, że mój gust się bardzo zmienił co do pieluszek, gatunków i producentów. Nie ma sensu na dzień dobry, obkupywać się po pachy. Nawet jeżeli boisz się wydać za dużo na przesyłkę, to Ci się opłaci! Na zaznajomienie się z tematem dwa otulacze one size w zupełności wystarczą. Kiedy zdejmujesz z dziecka ten zużyty od razu po zmianie pieluchy przepierz go ręcznie w wodzie i odłóż do wyschnięcia. Za dwie godziny będzie gotowy do roboty, a pamiętaj, otulacz zmienia się co 2-3 przewinięcia, chyba, że bardzo się zabrudził. Więc, dwa dobrej jakości otulacze załatwią sprawę. Przy małym dziecku (u mnie do 8 mc) będziesz korzystać z jednego wkładu naraz, 6-8 wkładek wystarczy Ci na dobę. Jak na początek, tyle Ci wystarczy, żeby poznać które wkłady są dla Was najlepsze (mój test wkładów znajdziesz tutaj). Po tygodniu czy dwóch, dokupisz te które najlepiej się sprawdzają. Poza tym zawsze możesz pomóc sobie tetrą. Papierki jednorazowe zakłada się za każdym razem, o ile się sprawdzają. Przy mlecznych kupach podobno nie zdają egzaminu. Ale warto to sprawdzić, bo znacznie ułatwia pracę!
Naturalny olejek dodaje się do wiaderka i woreczka na brudne pieluchy w którym trzymasz je do czasu prania. Działa antybakteryjnie i zabija nieprzyjemny zapach. Samo wiaderko musi być ze szczelną pokrywką, na tyle duże żeby pomieścić kilka pieluch, a zakładamy, że będziesz mieć ich więcej... ;) Woreczek jest niezbędny na spacery,choć wiele osób które zaczynają z wielo, boją się zakładać je dzieciom na wyjścia... Nie wymieniłam środka piorącego, bo ten zestaw "minimum" zakłada pranie pieluch w połowie zalecanej dawki proszku dziecięcego którego już i tak używasz i masz w domu.
Oczywiście asortyment wielorazówkowy jest olbrzymi, ale zestaw który polecam jest najbardziej dostępny, wymaga posiadania najmniejszej liczby części (np. przy kieszonkach wyszłoby znacznie więcej elementów) i jest prosty w użyciu. No i minimalistyczny ;-) Z czasem, jak się wciągniesz w pieluchy, co nie jest wcale takie pewne, poznasz inne triki i sprzęty :)

Więc to tyle! Jak wspominałam, zestaw minimum. Gdybyście miały pytania, piszcie! ;)
