Grecja, a dokładnie Kalymnos. W sam raz na kilka głębokich oddechów tuż przed obroną magisterską, którą szczęśliwie mam za sobą. Uf.
Ignacy naprawdę dzielnie zniósł podróż samolotem, żeby nie powiedzieć, że przespał ją w obie strony ;) Pozostałe części wyjazdu, jak widać, też mu przypadły do gustu...
Resztę zdjęć pokażę później, teraz wracam do relaksowania się moim pierwszym dniem z tytułem mgr. inż. arch. :-P
