czwartek, 21 kwietnia 2016

Lunbox#marzec

   O, matko! To jeszcze za marzec nie było?!
Oczywiście, to nie są wszytskie lunche, które zjadłam w zeszłym miesiącu, ale te którym miałam czas zrobić zdjęcie. Jak zwykle ryby i warzywa... ;) Używam czasami niewielu składników, ale kupuję sprawdzone produkty, ryby tylko z jednego źródła, kasze bio, a z warzywami "jak się uda". Hehe, niestety, w kuchni, też jestem minimalistką... ;)

Marynowane tofu, kasza gryczana niepalona, gotowana marchewka z groszkiem.

Mintaj, ryż z groszkiem i pomidory/fasolka.

Kotlety warzywne, kasza gryczana niepalona, pomidorki.

Falafle (kupiłam gotowe), kasza jaglana, pomidory.

Ryba, ziemniaki, ogórek.

Tofu w plastrach i pieczone warzywa.

   Przygotowanie tych posiłków jest banalne, ale w razie potrzeby służę przepisem:) 

2 komentarze :